{"id":5964,"date":"2018-01-11T12:38:22","date_gmt":"2018-01-11T10:38:22","guid":{"rendered":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/?p=5964"},"modified":"2018-02-11T13:04:08","modified_gmt":"2018-02-11T11:04:08","slug":"z-wycieczek-po-kraju","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/?p=5964","title":{"rendered":"Z wycieczek po kraju"},"content":{"rendered":"<p>Skre\u015bli\u0142<br \/>\nK. Krynicki<\/p>\n<hr>\n<p><strong>Siedlce. &#8211; \u0141uk\u00f3w.<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Wyjrzyjmy na miasto.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Jedynem miejscem przechadzki Siedlczan, opr\u00f3cz &#8220;Alexandryi&#8221;, jest szosa warszawska. Wyszed\u0142szy ni\u0105 po-za warszawsk\u0105 rogatk\u0119, przekraczamy plant kolejowy i spostrzegamy zdala stacy\u0105 siedleck\u0105.<br \/>\nNiedaleko od niej, w polu, pobudowano magazyny wojskowe.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Tu\u017c przy drugim s\u0142upie wiorstowym, licz\u0105c od miasta, le\u017cy potrzaskana resztka grobowego kamienia. Jeszcze przed dwu laty wznosi\u0142 si\u0119 tutaj niewielki pomniczek, z\u0142o\u017cony z trzech kondygnacyi, ciosanych w jednym wielkim kamieniu i ozdobionych u g\u00f3ry krzy\u017cem. W tem miejscu, wi\u0119cej, ni\u017c dziesi\u0105tek lat temu, kobieta, s\u0142ynna z pi\u0119kno\u015bci nietylko w Siedlcach, kul\u0105 rewolwerow\u0105 ci\u0105g m\u0142odego swego \u017cycia przerwa\u0142a. Kiedym tak sta\u0142 i my\u015bla\u0142 nad niezbadanemi kolejami \u017cywota ludzkiego, jak <em>deux ex machina<\/em>, zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do mnie jaki\u015b powa\u017cny cz\u0142onek siedleckiej &#8220;fajneberye&#8221; i pyta\u0142:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8211; Pan nie tutejszy? Pan nie wie, kto pod ten kamie\u0144 le\u017cy? ja pana opowiem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">I opowiedzia\u0142. A ja, na wiar\u0119, s\u0142\u00f3w jego, rozwlekle opowiadanie tu streszczam:<br \/>\nPani S., kt\u00f3rej nazwisko na resztce pomnika odczyta\u0142em, z m\u0119\u017cem nie \u017cy\u0142a, a do dziecka, kt\u00f3re przy nim w g\u0142\u0119bi Rosyi zosta\u0142o, t\u0119skni\u0142a ca\u0142\u0105 si\u0142\u0105 macierzyskiego uczucia. Gdy wi\u0119c nadesz\u0142y \u015bwi\u0119ta Bo\u017cego Narodzenia, pani S, utrzymuj\u0105ca si\u0119 ze znacznych odsetek swego sporego kapita\u0142u, pos\u0142a\u0142a dziecku cenny podarunek, i do\u0142\u0105czy\u0142a do niego list, podobno bardzo pi\u0119knej tre\u015bci. M\u0105\u017c podarunku dziecku nie odda\u0142, ale odes\u0142a\u0142 go by\u0142ej ma\u0142\u017conce wraz z listem od siebie, w kt\u00f3rym j\u0105 obrzuca\u0142  najwyszuka\u0144szemi obelgami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Pani S. list ten otrzyma\u0142a w chwili, gdy si\u0119 wybiera\u0142a na huczny bal w resursie. Chcia\u0142a zag\u0142uszy\u0107 w sobie b\u00f3l moralny i nie porzuci\u0142a my\u015bli uczestniczenia w zabawie, a list bez koperty tak chcia\u0142o <em>fatum<\/em> &#8211; wsun\u0119\u0142a za gors. Podczas ta\u0144ca list wypad\u0142. Kto\u015b niedyskretny podni\u00f3s\u0142, przeczyta\u0142 i odda\u0142 takiemu\u017c drugiemu, ten innemu, tamten zrobi\u0142 to samo i t. d. Pani S. widzia\u0142a, \u017ce jakie\u015b pismo przechodzi z r\u0105k do r\u0105k, lecz nie przypuszcza\u0142a, \u017ce ona jest jego w\u0142a\u015bcicielk\u0105. Nareszcie znalaz\u0142 si\u0119 cz\u0142owiek, kt\u00f3ry, oburzony bezwzgl\u0119dno\u015bci\u0105  towarzyszy balu, list z ei\u017cby wyrwa\u0142 i w\u0142a\u015bcicielce odda\u0142. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">To by\u0142o o godzinie 2-giej w nocy, a ju\u017c o 6-tej rano, przy drugim s\u0142upie wiorstowym, le\u017ca\u0142 trup nieszcz\u0119\u015bliwej kobiety. Dzi\u015b w tem miejscu jest tylko kupa kamieni, pozosta\u0142a z pomnika, bo w po-zaprzesz\u0142ym roku, podczas burzy, piorun uderzy\u0142 w wierzcho\u0142ek \u017celaznego krzy\u017ca. Trzeci rok od tego czasu mija, a nikt pomnika nie pod\u017awign\u0105\u0142, nikt te\u017c resztek nie uprz\u0105tn\u0105\u0142 &#8211; i tak le\u017c\u0105 te kamienie, s\u0142u\u017c\u0105c ku powi\u0119kszeniu osobliwo\u015bci miasta, a kto wie, czy nie stan\u0105 si\u0119 \u017ar\u00f3d\u0142em jakiej legendy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Wracamy do miasta. Tu\u017c za skwerem, rozci\u0105gaj\u0105cym si\u0119 prawie po\u015brodku g\u0142\u00f3wnej ulicy, s\u0142ycha\u0107 gwar wielki pomieszanych g\u0142os\u00f3w. To b\u00f3\u017cnica, wi\u0119cej wygl\u0105daj\u0105ca na wielk\u0105 hall\u0119 targow\u0105, ni\u017c na dom modlitwy. Ogromny to gmach, bez stylu, jak prawie wszystkie b\u00f3\u017cnice prowincyonalne.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Apteki, cukiernie, sklepy, &#8211; wszystko to takie, jak wsz\u0119dzie na prowincyi lub na drugorz\u0119dnych ulicach Warszawy. Organn swego Siedlce nie posiadaj\u0105, zdaje si\u0119, \u017ce nigdy nawet nie by\u0142o tu tego rodzaju po\u017c\u0105da\u0144. Par\u0119 ksi\u0119garenek zaspakaja potrzeby 12-tysi\u0105cznego miasta, kt\u00f3re znalaz\u0142o monografistk\u0119 w osobie \u015b. p. pani \u015acis\u0142owskiej. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ju\u017c chcia\u0142em stawia\u0107 kropk\u0119, gdy przypomnia\u0142em sobie o s\u0142ynnych niegdy\u015b bu\u0142kach siedleckich, kt\u00f3re wkrad\u0142y si\u0119 nawet do opisu &#8220;wyspy wszelkiej pomy\u015blno\u015bci&#8221;, gdzie, jak zapewnia redaktor &#8220;Momusa&#8221; : <\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><em>&#8220;Gdy kto kichnie przy stole, zdarzenia nie trac\u0105,<br \/>\nSto tysi\u0119cy mu \u017cycz\u0105 i zaraz je p\u0142ac\u0105.&#8221;<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><strong>*<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Jad\u0119 dalej do \u0141ukowa. Po drodze od czasu do czasu spotka\u0107 mo\u017cna niewielkie wynios\u0142o\u015bci. To zwiastuny p\u0142askowzg\u00f3rza \u0142ukowskiego. \u0141uk\u00f3w nie stanowi wszak\u017ce jego punktu centralnego, le\u017cy raczej w jego jednym wierzcho\u0142ku, gdy\u017c ca\u0142e p\u0142askowzg\u00f3rze stanowi tr\u00f3jk\u0105t, prawie r\u00f3wnoboczny, o wierzcho\u0142kach \u0141uk\u00f3w, Mrozy, Leopold\u00f3w przy drodze \u0141ukowsko-Iwanogrodzkiej. Ca\u0142e p\u0142askowzg\u00f3rze wyniesione mniej wi\u0119cej na 500 do 600 st\u00f3p nad poziom morza, a najwy\u017cszym jego punktem jest las i bagno Jata, na gruntach wsi Jagodne, o 2 mile blizko od \u0141ukowa, w kierunku p\u00f3\u0142nocno &#8211; zachodnim. Od tej te\u017c Jaty rozchodz\u0105 si\u0119 trzy dzia\u0142y w\u00f3d: pomi\u0119dzy Wis\u0142\u0105 i Bugiem, Wis\u0142\u0105 i Wieprzem, Wieprzem i Bugiem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Cala przestrze\u0144 p\u0142askowzg\u00f3rza, kt\u00f3rego zachodnia granica idzie od Mroz\u00f3w na Stoczek i \u017belech\u00f3w do Leopoldowa, by\u0142a niegdy\u015b pokryta wielkiemi lasami; a \u017ce i spadek w\u00f3d by\u0142 bardzo ma\u0142y, wi\u0119c ilo\u015b\u0107 bagien przewa\u017ca\u0142a nad urodzajnym gruntem. Teraz mamy tu pe\u0142no torfowisk i, jak  wiadomo, prawdziwe tu kr\u00f3lestwo torfu, tego niedrogiego, ale te\u017c i nie wyborowego paliwa. Nazwy  wsi: Turzec, Sarn6w, Wilczyska, Jelenie, Szyszki, Grab\u00f3w, Olszyny i t. d., a wreszcie i Ryki, s\u0142ynne  z rybnego gospodarstwa, s\u0105 \u015bladami i gatunk\u00f3w rosn\u0105cych tu drzew i rodzaj\u00f3w przebywaj\u0105cych w puszczy zwierz\u0105t, a nawet ich g\u0142os\u00f3w. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Od Siedlec do \u0141ukowa droga wykr\u0119ca si\u0119 wprost ku po\u0142udniowi. Krajobraz prawie si\u0119 nie zmienia; rzadkie i liche lasy iglaste lub li\u015bciaste, blotka, sapy, zagony w\u0105zkie, \u017cmijowate. Po drodze spotykamy wsie drobno-szlacheckie; Helen\u00f3w, Borki, Wyrki, Celiny i t. d., a na \u015bciernisku gromady owiec najpospolitszych i najrozmaitszej barwy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Stacya w \u0141ukowie jest to gmach du\u017cy i porz\u0105dny. Obok niego zaraz wyci\u0105gaj\u0105 si\u0119 w kierunku po\u0142udniowo-zachodnim szyny, po kt\u00f3rych za godzin kilka wyruszy\u0107 mia\u0142em za interesem do Pilawy, na Iwanogr\u00f3d. Mam cztery godziny czasu, wi\u0119c jad\u0119 do miasta, oddalonego od stacyi o dwie wiorsty. Wiezie mnie mieszczanin \u0142ukowski, odziany w sukman\u0119 z samodzia\u0142u z czarnemi ta\u015bmami przy kieszeniach, z ty\u0142u umieszczonych pomi\u0119dzy g\u0119stemi fa\u0142dami ubrania, kt\u00f3re przypomina kszta\u0142tem kurpiowskie kapoty; na przodzie szamerowania tak\u017ce czarne, z tej samej we\u0142ny mo\u017ce, kt\u00f3ra da\u0142a materya\u0142 na sukman\u0119. Jak monotonn\u0105 jest kraina, przez lud tutejszy zamieszkana, tak te\u017c i jednolitem i jednostajnem jest ubranie jego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ko\u015bcio\u0142y i cmentarze, to rzeczy, do kt\u00f3rych mimowoli my\u015bl si\u0119 nasza zwraca przy zwiedzaniu jakiegokolwiek miasta. Brn\u0119 wi\u0119c po kostki w b\u0142ocie, aby zaspokoi\u0107 sw\u0105 ciekawo\u015b\u0107 i dotrze\u0107 do ko\u0144ca miasta, gdzie cmentarz, niedaleko kt\u00f3rego znajduje si\u0119 ko\u015bci\u00f3\u0142 po-bernardy\u0144ski. Gdzie\u015b tak\u017ce w pobli\u017cu mia\u0142 by\u0107 kopiec, sypany na mogile Jad\u017awing\u00f3w, pobitych tu przez Boles\u0142awa Wstydliwego 1265 roku. Bali\u0144ski w &#8220;Staro\u017cytnej  Polsce&#8221; w\u0142a\u015bnie o tej mogile wspomina i ja te\u017c o ni\u0105 zapyta\u0142em jakiego\u015b powa\u017cnego mieszczanina, z kt\u00f3rym spotka\u0142em si\u0119 na \u015bcie\u017cce tak w\u0105zkiej i takiemi ka\u0142u\u017cami obj\u0119tej, \u017ce chc\u0105c si\u0119 wymin\u0105\u0107, musieli\u015bmy si\u0119 obj\u0105\u0107 w p\u00f3\u0142 i ostro\u017cnie manewrowa\u0107 nogami, aby skutek by\u0142 odpowiedni staraniom. Po tej komicznej przeprawie, zagadni\u0119ty mieszczanin zapewni\u0142 mnie, \u017ce s\u0105 tu mogi\u0142y r\u00f3\u017cne, np. Majewskich, Piotrowskich i innych, ale o <em>Jad\u017awi\u0144skich<\/em> nic nie slysza\u0142, a przecie\u017c ju\u017c 80 lat \u017cyje. Chcia\u0142em si\u0119 wda\u0107 w szersz\u0105 o przedmiocie mej ciekawo\u015bci rozpraw\u0119, ale deszcz la\u0107 pocz\u0105\u0142, wi\u0119c m\u00f3j znajomy, uchyliwszy czapki, pod\u0105\u017cy\u0142 ku miastu, a ja z rozpi\u0119tym parasolem ruszy\u0142em ku cmentarzowi, na kt\u00f3ry inaczej dosta\u0107 si\u0119 nie mog\u0142em, jak przez parkan.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Tu odrazu wpad\u0142em, jak na jakie\u015b stare, wielkie, za\u015bmiecone i zapuszczone podw\u00f3rko, zaros\u0142e zielskiem po pas, w kt\u00f3rem gin\u0119\u0142y krzy\u017ce i tablice, dowody pami\u0119ci \u017cyj\u0105cych o zmar\u0142ych. Zaraz na wst\u0119pie straci\u0142em dobre wyobra\u017cenie o smaku mieszka\u0144c\u00f3w \u0141ukowa, kt\u00f3rzy mog\u0105 znosi\u0107 takie cudactwo, jak kaplica cmentarna. Najpob\u0142a\u017cliwszy turysta nie przypisze temu budynkowi cech przybytk\u00f3w Bo\u017cych. Tak mo\u017ce wygl\u0105da\u0142a sernica soplicowska, tak si\u0119 przedstawiaj\u0105 niekt\u00f3re bawarye na Saskiej K\u0119pie, zdobne (?) ganeczkiem po-nad nizkiemi drzwiami wchodowemi, i oknami, w kt\u00f3rych po\u0142owy nie s\u0105 symetryczne, a szyby rzadko ca\u0142e.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Id\u017amy dalej. Trudno-to wprawdzie kroczy\u0107 po zmi\u0119k\u0142ym gruncie, gdy do tego mokre zielska zi\u0119bi\u0105 nogi, a deszcz, mimo parasola, twarz smaga. Podziwiam, jak tu ludzie trafiaj\u0105 do op\u0142akiwanych, gdy ani jeden \u015bcie\u017cki wygracowanej niema; wszystko si\u0119 skry\u0142o w\u015br\u00f3d wybuja\u0142ej przyrody. Odgarniaj\u0105c i r\u0119kami i nogami niekt\u00f3re kamienie, lub \u017ca\u0142uj\u0105c, \u017cem si\u0119 z kos\u0105 nie wybra\u0142 na t\u0119 Bo\u017c\u0105 rol\u0119, zdoby\u0142em par\u0119 kwiatk\u00f3w stylu i ortografii. <em>Exemplum<\/em>: <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8220;Tu spoczywa 8 dzieci, kt\u00f3re opu\u015bciwszy rodzic\u00f3w w smutku pogr\u0105\u017conych familii \u0141ukasik.&#8221;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Albo: &#8220;Te Pamyotke troskliwe szynowye stawyo.&#8221;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Czy\u017cby autor ksztalei\u0142 na pierwszych pomnikach naszego pi\u015bmiennictwach i chcia\u0142 przy<br \/>\npomnie\u0107 spo\u0142eczno\u015bci pocz\u0105tki jej literatury?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">A tu smutny pomniczek:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8220;Pami\u0119ci Andrzeja Trojanowskiego, maszynisty dr. \u017cel. Warsz.-Teresp., zmar\u0142ego 27 Maja 1886 r. z ran, odniesionych przy pe\u0142nieniu obowi\u0105zk\u00f3w s\u0142u\u017cbowych w 29 roku \u017cycia.&#8221; <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ilu\u017c \u017cywych ocali\u0142 ten cz\u0142owiek swoj\u0105 \u015bmierci\u0105, nie d\u0105\u017c\u0105c do cel\u00f3w ambitnych, lecz tylko &#8220;spe\u0142niaj\u0105c obowi\u0105zek.&#8221; Koledzy wystawili mu pomniczek, a Zarz\u0105d drogi \u017celaznej, nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, wspaniale wynagrodzi\u0142 rodzin\u0119 zmar\u0142ego za Jego zas\u0142ug\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Oto groby rodziny Grodzkich: <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8220;Alexemu Grodzkiemu, kapitanowi Legii W\u0142oskiej, audytorowi majorowi b. Wojsk Polskich maj\u0105cemu znak honorowy za 25 lat s\u0142u\u017cby, zmar\u0142emu dnia 22 Wrze\u015bnia 1855 roku.&#8221; <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8220;Ignacemu Majewskiemu, oficerowi b. Wojsk Polskich, od r. 1832 naczelnikowi \u017candarm\u00f3w, kt\u00f3ry w ci\u0105gu swego trudnego zawodu nie wycisn\u0105\u0142 ani jednej \u0142zy \u017calu i narzekania, opr\u00f3cz wylanych nad grobem przez oddaj\u0105cych ho\u0142d jego prawo\u015bci i szlachetno\u015bci; zmar\u0142 12 Pa\u017adziernika 1851 roku.&#8221; <\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><strong>* * *<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ju\u017c pora wraca\u0107. Przedzieram si\u0119 przez cmentarne pampasy, a\u017c tu spostrzegam, \u017ce nawo\u0142ywania do korzystania z ziemi odnosi\u0107 zaczynaj\u0105 skutek. Oto obok grob\u00f3w, w obr\u0119bie cmentarza, skrz\u0119tna r\u0119ka posia\u0142a len, kt\u00f3ry, jeszcze nie zebrany, smutno pochyli\u0142 g\u0142\u00f3wki pod ulew\u0105. Z pociech\u0105 w duszy znowu przeje\u017cd\u017cam przez parkan i po kwadransie znajduj\u0119 si\u0119 w ko\u015bciele pobernardy\u0144skim. Wysoka \u015bwi\u0105tynia, dzi\u0119ki swoim wie\u017cycom, zdala ju\u017c jest widzialna, ale te\u017c i temi wie\u017cycami ogranicza si\u0119 osobliwo\u015b\u0107 ko\u015bcio\u0142a. Wewn\u0105trz nie zachwycaj\u0105 oka ani bohomazy na feretronach (przeno\u015bnych o\u0142tarzykach), ani malowania nad prezbyteryum, ani wielkie bia\u0142e pokostowane  figury, z wysoko\u015bci g\u0142\u00f3wnego o\u0142tarza patrz\u0105ce na modl\u0105cych si\u0119 mieszczan i ch\u0142opk\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Nad g\u0142\u00f3wnym o\u0142tarzem dwa serca pa\u0142aj\u0105ce i napis: &#8220;Cud\u00f3w Twoich \u015bwiadectwem pa\u0142amy.&#8221;<br \/>\nRok 1765 \u015bwiadczy, \u017ce od 120 lat ogie\u0144 serc tych jeszcze nie strawi\u0142. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Zreszt\u0105 ko\u015bci\u00f3\u0142 ubogi, cho\u0107 du\u017cy. Mo\u017ce najwi\u0119ksze jego bogactwo stanowi posta\u0107 Pana Jezusa w srebrnej sukience, umieszczona w szklanym domku przed Sanetissimum. Jedna nawa z o\u015bmiu o\u0142tarzami, z kt\u00f3rych jeden po\u015bwi\u0119cony \u015aw. Antoniemu, a przy drugim, jako osobliwo\u015b\u0107, dziad pokazuje <em>antepedium<\/em> z paciork\u00f3w, wreszcie sufit pop\u0119kany &#8211; to wszystko. Wynosi si\u0119 tylko wra\u017cenie ub\u00f3ztwa wszechstronnego i opuszczenia, cho\u0107 ko\u015bci\u00f3\u0142 ma dopiero 100 lat z g\u00f3r\u0105, a od zniesienia zakonu tylko \u0107wier\u0107 wieku min\u0119\u0142o. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Mury, otaczaj\u0105ce ko\u015bci\u00f3\u0142, tak\u017ce si\u0119 chyl\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W bramie spotkalem si\u0119 z par\u0105 ludzi ju\u017c niem\u0142odych, d\u017awigaj\u0105cych ch\u0142opca lat mo\u017ce pi\u0119tnastu. Malaryczny wygl\u0105d niesionego nasuwa\u0142 my\u015bl o niszcz\u0105cej go zimnicy. Rodzice, nie\u015bli swego jedynaka do Ko\u015bcio\u0142a przed o\u0142tarz \u015a-go Antoniego, bo &#8220;ju\u017c mu nic nie pomaga, ani okurzania, ani odczynianie uroku, a tu ksi\u0105dz jak przeczyta co\u015b nad ch\u0142opcem i stul\u0119 po\u0142o\u017cy, to mo\u017ce i choroba prze\u0144dzie&#8221; &#8211; t\u0142\u00f3maczy\u0142a matka. Ch\u0142opiec tymczasem st\u0119ka\u0142, \u017ce go boli, wi\u0119c si\u0119 zatrzymali, a jam go troch\u0119 zbada\u0142, i maj\u0105c nieco wprawy w tych rzeczach, jako przebywaj\u0105cy przez lat kilka mi\u0119dzy ludem wiejskim, przekona\u0142em si\u0119, \u017ce chory ma febr\u0119. Poleci\u0142em chin\u0119, opowiedziawszy wszystkie okoliczno\u015bci u\u017cycia o ile mo\u017cna najdok\u0142adniej; rodzice mi podzi\u0119kowali i powtarzaj\u0105c  sobie: &#8220;china&#8230; china&#8230;&#8221;, z wypocz\u0119tym synem pow\u0119drowali do ko\u015bcio\u0142a. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ko\u015bci\u00f3\u0142 po-bernardy\u0144ski le\u017cy ju\u017c za miastem, kt\u00f3re, podobnie jak Opat\u00f3w, przez Krzysztofa Szyd\u0142owieckiego murami opasane by\u0142o. Dzi\u015b z obwarowa\u0144 \u015bladu niema, jak niema i wspomnienia po Templariuszach, kt\u00f3rych podobno (?) tu Boles\u0142aw Wstydliwy osadzi\u0142 (na podobie\u0144stwo Krzy\u017cak\u00f3w), aby kraju od napa\u015bci Jad\u017awing\u00f3w bronili i rabusi\u00f3w na wracali. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Luk\u00f3w by\u0142 jednym z najbardziej ku Jad\u017awingom wysuni\u0119tych punkt\u00f3w tej krainy i dlatego posiada\u0142 ju\u017c w wieku XIII osobnego kasztelana, kt\u00f3rego podkomendni mieli cz\u0119sto z <em>\u0142ukami<\/em> do czynienia i mo\u017ce dlatego ten pierwiastek w nazwie miasta si\u0119 utrzyma\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ca\u0142e miasto brukowane, lecz nie zna\u0107 tego bruku z pod grubej warstwy b\u0142ota, gromadz\u0105cego si\u0119 tutaj opr\u00f3cz innych przyczyn i dlatego, \u017ce \u0141uk\u00f3w le\u017cy w nizkiej dolinie rzeczki Krzny. Zanim rzeczka ta pod\u0105\u017cy do Bugu, aby swe wody z nim po\u0142\u0105czy\u0107, rozlewa si\u0119 tu niewielkim strumieniem, okr\u0105\u017caj\u0105cym tylko z jednej strony miasto. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W mie\u015bcie s\u0105 dwa rynki i co\u015b nakszta\u0142t skweru. Nieopodal pierwszego, bli\u017cej kolei, stoi ko\u015bci\u00f3\u0142 po-pijarski. Przed ko\u015bcio\u0142em Chrystus z krzy\u017cem, zupe\u0142nie taki sam, jak u \u015a-go Krzy\u017ca w Warszawie, \u015bwie\u017co odnowiony, mile sprawia wra\u017cenie. Wewn\u0105trz &#8211; nic szczeg\u00f3lnego nie wida\u0107. Pijarzy, osiedli w \u0141ukowie od r. 1695, szko\u0142y tu utrzymywali. U nich wychowa\u0142 si\u0119 znany botanik Krzysztof Kluk, kt\u00f3ry \u017cywota w Ciechanowcu dokona\u0142. Szko\u0142y od r. 1821 przekszta\u0142cono na wojew\u00f3dzkie, i wtedy pobiera\u0142 tu nauki filozof, Bronis\u0142aw Trentowski. <\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Co si\u0119 tycze przesz\u0142o\u015bci \u0141ukowa to jeszcze doda\u0107 nale\u017cy, \u017ce cz\u0119sto tu go\u015bcili kr\u00f3lowie w czasach jagiello\u0144skich, bo osada ta le\u017ca\u0142a na drodze z Krakowa do Wilna i, podobnie jak Kozienice, szcz\u0119\u015bliwemu po\u0142o\u017ceniu du\u017co w swym rozwoju zawdzi\u0119cza\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Dzisiejszy \u0141uk\u00f3w ma oko\u0142o 8,000 ludno\u015bci, ma si\u0119 rozumie\u0107 zaledwie 2,000 chrze\u015bcijan, dwa ko\u015bcio\u0142y, szpital, dwa rynki, du\u017co sklep\u00f3w \u017cydowskich, ma\u0142o chrze\u015bcija\u0144skich, i cukierni\u0105 do wszystkiego. <\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><strong>*<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">O pi\u0105tej by\u0142em na stacyi, wzniesionej nad poziom morza Ba\u0142tyckiego na 519 st\u00f3p. Poci\u0105g z Brze\u015bcia nadbieg\u0142, pasa\u017cerowie wysypali si\u0119 jedni na posi\u0142ek, inni aby kupi\u0107 bilety do Iwangrodu i dalej jecha\u0107 ku Radomiu, ku Kielcom. Do tych ostatnich przy\u0142\u0105czy\u0142em si\u0119 i zaj\u0105\u0142em miejsce w wagonie antysemickim: nie by\u0142o tam ani jednego \u017cyda.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Nic przesz\u0142o dziesi\u0119ciu minut-stajemy. To tak\u017ce stacya \u0141uk\u00f3w, ale drogi \u0141ukowsko-Iwangrodzkiej. Przy stacyi len, za stacy\u0105 szosa, prowadz\u0105ca do Radzynia. Dalsza droga dziwnie smutna, jednostajna. Jedziemy prawie po skraju \u0142ukowskiego p\u0142askowzg\u00f3rza; grunt wci\u0105\u017c faluje; przebiegamy po nasypach, gdzie ni\u017csze po\u0142o\u017cenie. Torfowisk wsz\u0119dzie dosy\u0107, ziemia biedna, zagonki w\u0105zkie i dlugie, lasu ma\u0142o, p\u0142aszczyzn du\u017co czarnoziemu ani po\u015bwie\u0107. Im za\u015b bli\u017cej Iwangrodu, tem w\u00f3d stoj\u0105cych wi\u0119cej, gdy wprz\u00f3d spotykali\u015bmy rzeczki: przed Krzywd\u0105 przeci\u0119\u0142a nam drog\u0119 Bystrzyca, ale nie ta, co p\u0142ynie pod Lublinem; tamta wpada do Wieprza, nowa nasza znajoma \u0142\u0105czy si\u0119 z Ty\u015bmienic\u0105; za\u015b pomi\u0119dzy stacy\u0105 Krzywd\u0105 i Leopoldowem (Rossoszem) wysrebrza si\u0119 Okrzejka, kt\u00f3ra p\u0142ynie Wprost do Wis\u0142y. Takim sposobem okazuje si\u0119, \u017ce\u015bmy dzia\u0142 w\u00f3d mi\u0119dzy Wis\u0142\u0105 i Wieprzem przep\u0142yneli w poprzek.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Od Leopoldowa, gdzie ostatni posterunek \u0142ukowskich wy\u017cyn (oko\u0142o 400 st\u00f3p), zje\u017cd\u017camy na dolin\u0119 Wis\u0142y. Mijamy Ryki, a zwierciadlane wody staw\u00f3w odbijaj\u0105 w sobie szarzej\u0105ce ob\u0142oki na tle ponurego nieba. Deszcz przesta\u0142 pada\u0107 ju\u017c zaraz za \u0141ukowem, ale w towarzystwie jaka\u015b oci\u0119\u017ca\u0142o\u015b\u0107 panowa\u0142a, nikt si\u0119 nie odzywa\u0142, tylko w jednym ko\u0144cu wagonu szmer przyciszony s\u0142ysze\u0107 si\u0119 dawa\u0142. Nikt pewno nie przypuszcza\u0142, \u017ce szmerek ten urosn\u0105\u0107 mia\u0142 w chwilow\u0105 walk\u0119 j\u0119zykow\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Jak do tego przysz\u0142o?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W ostatnim przedziale wagonu siedzia\u0142o os\u00f3b cztery: jaka\u015b panienka, wygl\u0105daj\u0105ca na nauczycielk\u0119, i trzech m\u0119\u017cczyzn, jeden powa\u017cniejszy, a dwu m\u0142okos\u00f3w. Dwaj m\u0142odzi rozmawiali ze sob\u0105 i z pod oka rzucali spojrzenia na panienk\u0119 kt\u00f3ra z ksi\u0105\u017ck\u0105 w r\u0119ku zdawa\u0142a si\u0119 na to nie z\u001fwraca\u0107 uwagi; jegomo\u015b\u0107 powa\u017cny spogl\u0105da\u0142 na s\u0105siedni\u0105 tr\u00f3jk\u0119 i wida\u0107 doszed\u0142 do przekonania, \u017ce ma przed sob\u0105 dwu podrz\u0119dnego gatunku don\u017cuan\u00f3w. Jeden z m\u0142odzik\u00f3w zacz\u0105\u0142 co\u015b dogadywa\u0107 panience, a drugi, w mundurowej czapce kolejarza, u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 pod w\u0105sikiem. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 wi\u0119c rozmowa:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>P. powa\u017cny.<\/em> Co pan robisz, fe! to nieprzyzwoicie. Pani jedzie spokojnie i wida\u0107, \u017ce nie \u017cyczy<br \/>\nsobie znajomo\u015bci i rozmowy, kiedy zag\u0142\u0119bi\u0142a si\u0119 w swojej ksi\u0105\u017cce.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Panienka zarumieniona dzi\u0119kuje wzrokiem swemu obro\u0144cy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">M\u0142odzik w kapeluszu znowu co\u015b szepce, panienka si\u0119ga po chusteczk\u0119, pan powa\u017cny po raz drugi przywo\u0142uje don\u017cuana do porz\u0105dku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>Kol\u001fejarz.<\/em> Panie, prosz\u0119 si\u0119 do mego przyjaciela nie wtr\u0105ca\u0107. My jeste\u015bmy oficyalistami drogi<br \/>\n\u017celaznej i wiemy bez pana, co nam wolno.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>Kto\u015b w \u015brodku wagonu.<\/em> Fiu, fiu, czapka przem\u00f3wi\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>Kolejarz.<\/em> Ta czapka zas\u0142u\u017cona.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>Drugi kto\u015b.<\/em> Nieprawda, bo nowa. Zas\u0142u\u017cona &#8211; to zat\u0142uszczona.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>Towarzystwo.<\/em> Ha! ha! ha !&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Pan powa\u017cny siedzi cicho, jakby zgromiony; m\u0142odzik w kapeluszu znowu zaczyna wojn\u0119 podjazdow\u0105, towarzystwo z wagonu podejrzewa, \u017ce pan powa\u017cny zl\u0105k\u0142 si\u0119 gro\u017aby kolejarza.<br \/>\nTymczasem kapelusznik nachyla si\u0119 i wprost do ucha panienki co\u015b mruczy; panienka ponsem si\u0119<br \/>\noblewa i \u0142zy ociera.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Pan powa\u017cny wstaje i, podnios\u0142szy prawic\u0119, m\u00f3wi spokojnie, ale stanowczo:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8211; Jak mi si\u0119 jeszcze raz odezwiesz, to tak ci\u0119 paln\u0119 w z\u0119by, \u017c\u0119 pod \u0142awk\u0119 wpadniesz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">I sta\u0142 si\u0119 dziw: kapelusznik zaniem\u00f3wi\u0142, kolejarz przesta\u0142 wierzy\u0107 w moc swojej czapki, towarzystwo si\u0119 roze\u015bmia\u0142o szeroko, a kto\u015b ze \u015brodka znowu rzek\u0142:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8211; A to\u015b mu pan obieca\u0142!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>P. powa\u017cny.<\/em> Tak, jakbym da\u0142, tylko pi\u0119ciu palc\u00f3w na g\u0119bie nie ma.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Do Iw\u001fangrodu dojechali\u015bmy, rozmawiaj\u0105c o wybornem zachowaniu si\u0119\u001f pana powa\u017cnego, i dzi\u0119kuj\u0105c mu za obron\u0119 napadni\u0119tej panienki. M\u0142okosy jednak nie tracili nadziei powetowania swojej obrazy, bo gdy\u015bmy zasiedli w bufecie stacyjnym do herbaty, kolejarz zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do pana powa\u017cnego i rzek\u0142:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8211; Pan nie wiesz, kogo obrazi\u0142e\u015b&#8230; To jest hrabia Kunicki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Na to pan powa\u017cny:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">&#8211; Najprz\u00f3d pan wiedz, \u017ce takich hrabi\u00f3w na \u015bwiecie niema; powt\u00f3re, \u017ce czy hrabia, czy nie-hrabia, je\u015bli tylko nieprzyzwoicie si\u0119\u001f zachowuje i g\u0142upot\u0119 swoj\u0105 wystawia na pokaz, to i on, i jego \u001fsprzymierze\u0144cy mog\u0105 by\u0107 pewni, \u017ce pr\u0119dzej-p\u00f3\u017aniej po karku dostan\u0105. B\u0105d\u017a, pan zdr\u00f3w i porad\u017a, panu hrabiemu, aby mi si\u0119 pod r\u0119k\u0119\u001f nie nawija\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ju\u017c przy pierwszych s\u0142owach opiekunowi &#8220;hrabiego&#8221; strasznie zrzed\u0142a mina, a gdy powa\u017cny jegomo\u015b\u0107 sko\u0144czy\u0142 sw\u0105 peror\u0119, dw\u00f3jka don\u017cuan\u00f3w gdzie\u015b znik\u0142a i ju\u017ce\u015bmy jej p\u00f3\u017aniej nie widzieli.<br \/>\nWkr\u00f3tce poci\u0105g wi\u00f3z\u0142 mnie ku Pilawie, gdzie mn\u00f3stwo mieszka\u0144 letnich, a grzyb\u00f3w!&#8230; prawdziwie jak po deszczu. Rydze r\u00f3\u017cowiej\u0105 w cieniu licznych las\u00f3w i gospodyni z willi \u0142adne zapasiki na zimowe miesi\u0105ce robi\u0107 tu mog\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">P\u001fo up\u0142ywie doby by\u0142em znowu w Warszawie.<\/p>\n<p><em>Autor: K. Krynicki<br \/>\n\u0179r\u00f3d\u0142o: Czasopismo Ilustrowane Tygodniowe &#8220;K\u0142osy&#8221; No 1210 Warszawa 25 sierpnia \/ 6 wrze\u015bnia 1888 r. TOM XLVII<\/em><\/p>\n<hr>\n<a rel=\"prettyPhoto\" href=\"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/12\/klosy-1888.jpg\" title=\"\"><img class=\"framed aligncenter\" src=\"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/12\/klosy-1888.jpg\" title=\"\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"235\" \/><\/a><p style=\"text-align: justify\">W tygodniku ilustrowanym &#8220;K\u0142osy&#8221; by\u0142 publikowany cykl felieton\u00f3w pod  tytu\u0142em &#8220;Z wycieczek po kraju&#8221;. Powy\u017cszy artyku\u0142 prezentuje jeden z nich dotycz\u0105cy Siedlec i \u0141ukowa.<\/p>\n<hr>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Skre\u015bli\u0142 K. Krynicki Siedlce. &#8211; \u0141uk\u00f3w. Wyjrzyjmy na miasto. Jedynem miejscem przechadzki Siedlczan, opr\u00f3cz &#8220;Alexandryi&#8221;, jest szosa warszawska. Wyszed\u0142szy ni\u0105 po-za warszawsk\u0105 rogatk\u0119, przekraczamy plant kolejowy i spostrzegamy zdala stacy\u0105 siedleck\u0105. Niedaleko od niej, w polu, pobudowano magazyny wojskowe. Tu\u017c przy drugim s\u0142upie wiorstowym, licz\u0105c od miasta, le\u017cy potrzaskana resztka grobowego kamienia. Jeszcze przed dwu laty wznosi\u0142 si\u0119 tutaj niewielki &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6402,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[11],"tags":[1712,264,2026,2027,1269,2025,1048,2029,199,2024,2030,486,77,67,2022,1053,2028,1717,349,140,1410,7,532,2016,2023,1261,2020,145,2021,2019,1818],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5964"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5964"}],"version-history":[{"count":34,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5964\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6087,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5964\/revisions\/6087"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/6402"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5964"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=5964"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=5964"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}