{"id":6657,"date":"2018-06-06T22:09:34","date_gmt":"2018-06-06T20:09:34","guid":{"rendered":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/?p=6657"},"modified":"2018-06-06T22:09:34","modified_gmt":"2018-06-06T20:09:34","slug":"spieszmy-sie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/?p=6657","title":{"rendered":"\u015apieszmy si\u0119 &#8230;"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify\"><em>&#8220;Spieszmy si\u0119 kocha\u0107 ludzi, tak szybko odchodz\u0105&#8230;&#8221; (&#8230;)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>&#8220;Nie b\u0105d\u017a pewny, \u017ce czas masz, bo pewno\u015b\u0107 niepewna&#8230;&#8221; (&#8230;)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>&#8220;&#8230;i \u015bmier\u0107 tak punktualna, \u017ce zawsze nie w por\u0119&#8230;&#8221; (&#8230;)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Takie my\u015bli (z wierszy ks. Jana Twardowskiego) bardziej pasowa\u0142yby na okres listopada, kiedy w\u0142a\u015bnie wiele si\u0119 m\u00f3wi o przemijaniu, ale&#8230; Ot\u00f3\u017c pos\u0142uguj\u0119 si\u0119 tymi cytatami teraz, by wykaza\u0107, \u017ce zawsze jest czas, by si\u0119 nad ich tre\u015bci\u0105 zastanowi\u0107. Zaraz wyja\u015bni\u0119, o co mi chodzi. Niestety zauwa\u017cam, i\u017c w\u015br\u00f3d odchodz\u0105cych ludzi (w r\u00f3\u017cnym zreszt\u0105 wieku) bywaj\u0105 tacy, kt\u00f3rych do\u015bwiadczenie \u017cyciowe lub wspomnienia maj\u0105 cz\u0119sto bezcenn\u0105 warto\u015b\u0107, a nie b\u0119d\u0105c za ich \u017cycia odpowiednio wykorzystane, odchodz\u0105 wraz z ich &#8220;nosicielami&#8221; ze \u015bwiata bezpowrotnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Nale\u017c\u0105c sam do pokolenia ju\u017c do\u015b\u0107 leciwego do\u015bwiadczam tego na sobie, zdawa\u0142oby si\u0119, \u017ce wiem du\u017co w kwestiach mnie interesuj\u0105cych, lecz okazuje si\u0119, i\u017c s\u0105 ludzie maj\u0105cy jeszcze du\u017co do powiedzenia tak, \u017ce warto te sprawy odpowiednio utrwala\u0107. Po co ? Dla lepszej wiedzy nast\u0119puj\u0105cych pokole\u0144, by ubogaci\u0107 je przede wszystkim duchowo. Chcia\u0142bym tu bardzo zach\u0119ci\u0107 kogo trzeba, do utrwalania prze\u017cy\u0107, przemy\u015ble\u0144, pogl\u0105d\u00f3w itp. Wielokrotnie twierdz\u0119, \u017ce wielk\u0105 warto\u015b\u0107 maj\u0105 zw\u0142aszcza najr\u00f3\u017cniejsze zdj\u0119cia, przed kt\u00f3rych zniszczeniem warto dobrze zastanowi\u0107 si\u0119. Ale zostawmy rozwa\u017cania na ten temat, pozostaj\u0105c przy stwierdzeniu, \u017ce utrwalanie pisemne ma najwi\u0119ksz\u0105 warto\u015b\u0107, gdy dokonuje si\u0119 jego bie\u017c\u0105co, w momencie &#8220;dziania si\u0119&#8221; czego\u015b, ewentualnie wkr\u00f3tce po tym. Ka\u017cda d\u0142u\u017csza zw\u0142oka (nie wnikam w jej przyczyny) niesie niebezpiecze\u0144stwo zniekszta\u0142ce\u0144, przesuni\u0119\u0107 nawet pomini\u0119\u0107. Przechodz\u0119 do konkret\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Swego czasu interesuj\u0105c si\u0119 wydarzeniami wojennymi lata 1944 roku, piel\u0119gnowa\u0142em w\u0142asne wspomnienia, bardzo lu\u017ane z ra\u017anych wzgl\u0119d\u00f3w, o bitwie pod Gr\u0119z\u00f3wk\u0105 20 lipca 1944 r. Nie zna\u0142em przecie\u017c wiele szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, zw\u0142aszcza odno\u015bnie \u015bmierci i pogrzebu sanitariuszki z oddzia\u0142u partyzanckiego z Jaty &#8211; &#8220;Wisi&#8221;, Jadwigi Szulc-Holnickiej. Znacznie p\u00f3\u017aniej po latach, dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce ciekawe informacje maj\u0105 dwie osoby, zajmuj\u0105ce si\u0119 tym pogrzebem, mianowicie ks. Jan Rosa wikariusz par. Podw. \u015aw. Krzy\u017ca oraz znana spo\u0142eczniczka \u0142ukowska Maria Kazimiera Waszczuk (zwana powszechnie po prostu &#8220;Pani\u0105 Mir\u0105&#8221;). Niestety, tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce zanim zabra\u0142em si\u0119 do pog\u0142\u0119bienia wiadomo\u015bci w powy\u017cszej kwestii, a chcia\u0142em to zrobi\u0107 gruntownie i rzetelnie, p. Mira zmar\u0142a (23 XI 1986 r.). W jaki\u015b czas potem skontaktowa\u0142em si\u0119 w Siedlcach z ks. Janem Ros\u0105 (by\u0142 moim kochanym katechet\u0105 w Liceum i Gimn. im. T. Ko\u015bciuszki w latach szkolnych), nawet prawie um\u00f3wi\u0142em si\u0119 na konkretne spotkanie za kilka dni, gdy niestety, r\u00f3wnie\u017c i ks. Rosa zmar\u0142. Tak wi\u0119c urwa\u0142y mi si\u0119 dwie konkretne nici wiod\u0105ce do tak cennych dla mnie informacji. Wszystko zdawa\u0142o si\u0119 definitywnie pogrzebane.<\/p>\n<a rel=\"prettyPhoto\" href=\"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/spieszmy-sie-1.jpg\" title=\"\"><img class=\"framed aligncenter\" src=\"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/spieszmy-sie-1.jpg\" title=\"\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"364\" \/><\/a><p style=\"text-align: center\"><em>25 X 1970 r. &#8211; spotkanie by\u0142ych dzia\u0142aczy spo\u0142ecznych i kulturalnych w Klubie Kultury \u201eKolejarz\u201d w \u0141ukowie. Maria Kazimiera Waszczuk\u00f3wna (druga od prawej) w rozmowie z Tadeuszem Milewskim.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Na szcz\u0119\u015bcie, w niefortunnym biegu wydarze\u0144, los okaza\u0142 si\u0119 dla mnie niezas\u0142u\u017cenie \u0142askawy. Ostatnio porz\u0105dkuj\u0105c swe r\u00f3\u017cne papiery (oj, to prawie Syzyfowa praca) natkn\u0105\u0142em si\u0119 na zachowane wcze\u015bniej po Pani Mirze fragmenty Jej r\u0119kopis\u00f3w, a w\u015br\u00f3d nich w\u0142a\u015bnie na tak po\u017c\u0105dane wspomnienia z roku 1944! Jedno dotyczy pogrzebu &#8220;Wisi&#8221;, za\u015b drugie m\u00f3wi o ostatnim dniu okupacji niemieckiej w \u0141ukowie w lipcu 1944 roku. Zapoznawszy si\u0119 dok\u0142adnie (z ma\u0142o ju\u017c czytelnym tekstem) z obydwoma materia\u0142ami i doceniaj\u0105c ich znaczenia, pragn\u0119 zaprezentowa\u0107 je na \u0142amach naszej gazety, zachowuj\u0105c osobisty styl i pisowni\u0119 Autorki, z zaznaczeniem kropkami cz\u0119\u015bci opuszczonych, dotycz\u0105cych zupe\u0142nie innych temat\u00f3w. Chcemy jedynie jeszcze zastrzec, by czytaj\u0105c czyje\u015b relacje i wspomnienia mie\u0107 na uwadze, \u017ce s\u0105 to zawsze opinie osobiste, pisane tak, jak kto\u015b co\u015b prze\u017cywa\u0142, zapami\u0119ta\u0142, odebra\u0142. Mog\u0105 to by\u0107 zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne opisy, czym nie nale\u017cy si\u0119 gorszy\u0107 i np. m\u00f3wi\u0107: &#8220;to nie tak by\u0142o, to wygl\u0105da\u0142o zupe\u0142nie inaczej&#8230;&#8221;. Szanujmy zatem czyje\u015b teksty z zachowaniem wdzi\u0119czno\u015bci, \u017ce oto w\u0142a\u015bnie kto\u015b zechcia\u0142, by\u0142 w stanie to tak uj\u0105\u0107, utrwali\u0107. A wi\u0119c zapraszamy do lektury pierwszego fragmentu z rozwini\u0119ciem niekt\u00f3rych skr\u00f3t\u00f3w (od Redakcji).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Wzd\u0142u\u017c tor\u00f3w kolejowych od Siedlec do \u0141ukowa, by\u0142y r\u00f3\u017cne magazyny wojskowe z broni\u0105, \u017cywno\u015bci\u0105 i sprz\u0119tem wojennym. W okolicy Kry\u0144szczak-Gr\u0119z\u00f3wka Oddzia\u0142 Partyzancki w dn. 19 VII 44 r. podchodzi\u0142 do magazyn\u00f3w niemieckich po bro\u0144. Napotka\u0142 oddzia\u0142 niemiecki, wywi\u0105za\u0142a si\u0119 walka, w kt\u00f3rej poleg\u0142o 24 \u017co\u0142nierzy AK i m\u0142oda sanitariuszka &#8220;Wisia&#8221; (Jadwiga Szulc-Holnicka z Anielina ko\u0142o Krzywdy, lat ok. 22). Niezwykle odwa\u017cna, sama rozbraja\u0142a Niemc\u00f3w i pod kulami opatrywa\u0142a partyzant\u00f3w, a nawet i rannych Niemc\u00f3w. Ta jej lito\u015b\u0107 nad rannymi wrogami sta\u0142a si\u0119 przyczyn\u0105 jej \u015bmierci. Bo opatrzenie rannego wymaga pewnego czasu a w boju ka\u017cda minuta droga. Partyzanci bardzo j\u0105 cenili i nie chcieli zostawi\u0107 jej, czekali a\u017c opatrzy rannego Niemca, a tymczasem Niemcy nacierali z broni\u0105 szybkostrzeln\u0105 i sieli \u015bmier\u0107 w\u015br\u00f3d szereg\u00f3w partyzanckich. Polegli partyzanci pseudonimy \u017bbik, Grom, Niedbalski Marian, Siezieniewski (brat jego mieszka na ul. Stodolnej i matka i siostra \u017cyj\u0105), Madej Stanis\u0142aw syn p. Marii Madejowej nauczycielki Szko\u0142y Nr 2 w \u0141ukowie, kt\u00f3rego ojciec zamordowany przez hitlerowc\u00f3w w O\u015bwi\u0119cimiu, Cabaj, Kuszel z Przytoczna, syn w\u00f3jta z Trzebieszowa, Ku\u0107, Tubielewicz i inni. Ci\u0119\u017cko rann\u0105 sanitariuszk\u0119 Wisi\u0119 wzi\u0119li Niemcy do niewoli i \u017candarmi ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0105 przywie\u017ali wieczorem na podw\u00f3rze Zarz\u0105du Miejskiego (gdzie obecnie jest Bank Narodowy), zrzucili nieprzytomn\u0105 z samochodu ci\u0119\u017carowego g\u0142ow\u0105 na bruk podw\u00f3rza i tym dobili. Na drugi dzie\u0144 rano by\u0142o wielkie zbiegowisko ludno\u015bci z miasta i ze wsi na podw\u00f3rzu magistratu, a Wisia pi\u0119kna panna le\u017ca\u0142a w mundurze rozchylonym na piersi gdzie b\u0142yszcza\u0142 du\u017cy ryngraf z\u0142oty z M.B. Cz\u0119stochowsk\u0105, potem gdy deszcz pada\u0142, a t\u0142umy si\u0119 zwi\u0119ksza\u0142y przeniesiono j\u0105 na drugie podw\u00f3rze stra\u017cackie, nakryto gazetami i zamkni\u0119to bramy. Z rana przyszed\u0142 do niej granatowy policjant polski \u0141ugowski z Nowego \u0141ukowa, brat komunisty \u0141ugowskiego i ze wzruszeniem salutuj\u0105c odda\u0142 jej cze\u015b\u0107 wojskow\u0105. Ze wzruszeniem mi o tym m\u00f3wi\u0142, zwiastuj\u0105c t\u0119 wie\u015b\u0107, gdy sz\u0142am do biura nic jeszcze nie wiedz\u0105c o tym zdarzeniu. Stara\u0142am si\u0119 o wydanie jej cia\u0142a i pochowania jej chrze\u015bcija\u0144skim pogrzebem ko\u015bcielnym, ale nie pozwolono. Otrzyma\u0142am pieni\u0105dze z AK na zakupienie trumny, kt\u00f3r\u0105 zakupi\u0142am u stolarza Ostrowskiego, zalecaj\u0105c otwarcie zak\u0142adu trumien, w dniu 21 lipca o godz. 6-ej rano, \u017ce przyjad\u0119 po trumn\u0119. Kwiaty siostra moja otrzyma\u0142a z ogrodu p. Cecylii Nowi\u0144skiej i zanios\u0142a wcze\u015bniej na cmentarz, by potem z\u0142o\u017cy\u0107 Wisi. O godz. przed 6-t\u0105 rano 22 VII w sobot\u0119 zebra\u0142a si\u0119 gromadka os\u00f3b przed tragiczn\u0105 bram\u0105. Ja wesz\u0142am z Kazimier\u0105 Kopoczy\u0144sk\u0105 na podw\u00f3rze, polski policjant chcia\u0142 mnie si\u0142\u0105 za r\u0119k\u0119 wprowadzi\u0107 do aresztu, ale odtr\u0105ci\u0142am go i pobieg\u0142am na to drugie podw\u00f3rze do Wisi i zobaczy\u0142am \u017ce tam w nocy przywieziono i dobito przez \u017candarm\u00f3w jeszcze 2-ch partyzant\u00f3w. W\u00f3z by\u0142 zaprz\u0119\u017cony magistracki drabiniasty wy\u015bcielony s\u0142om\u0105, powozi\u0142 Stanis\u0142aw Fr\u0105c. Powiedzia\u0142am mu \u017ceby si\u0119 zatrzyma\u0142 przy mo\u015bcie przy sk\u0142adzie trumien. Pos\u0142ucha\u0142 mnie i tak uczyni\u0142. By\u0142am w k\u0142opocie, \u017ce nie ma trumien dla tych 2-ch. A ten policjant zapyta\u0142 Kopoczy\u0144skiej czy przysz\u0142a ze mn\u0105, gdy potwierdzi\u0142a, to chcia\u0142 j\u0105 aresztowa\u0107 i prowadzi\u0107, wtedy ona powiedzia\u0142a mu: &#8220;panie odczep si\u0119, przysz\u0142am po klucze magistrackie&#8221;, bo by\u0142a wo\u017an\u0105 i da\u0142 jej spok\u00f3j. W\u00f3z jecha\u0142 powoli i my\u015bmy grup\u0105 post\u0119powali za nim. Widzia\u0142am p. Szmitow\u0105 starsz\u0105 z apteki, Raczunasow\u0105 dentystk\u0119, kt\u00f3rej m\u0119\u017ca Mariana aptekarza Niemcy wywie\u017ali do obozu koncentrac. i tam \u017cycie odebrali. Dalej szed\u0142 szewc Gawro\u0144ski z Glinek, na rowerze przyjecha\u0142 m\u0142ody J\u00f3zef \u015aliz i szli inni. Przy mo\u015bcie i zak\u0142adzie stolarskim Ostrowskich w\u00f3z zatrzyma\u0142 si\u0119. Wyniesiono trumn\u0119 i w\u0142o\u017cono do niej cia\u0142o (nowoczesnej Emilii Plater) sanitariuszki Wisi. Gdy przybyli\u015bmy na cmentarz czeka\u0142a du\u017ca grupa kobiet z ul. Cmentarnej i \u015awiderskiej i ks. prefekt Rosa, kt\u00f3rego prosi\u0142am o odprawienie Mszy w ko\u015bci\u00f3\u0142ku cmentarnym przy poleg\u0142ej. Jednak wobec zmienionej sytuacji, \u017ce przyby\u0142o 2-ch poleg\u0142ych bez trumien w ranach, skrwawionych, trudno ich by\u0142o znosi\u0107 i k\u0142a\u015b\u0107 w ko\u015bci\u00f3\u0142ku. Poprosi\u0142am ksi\u0119dza o po\u015bwi\u0119cenie cia\u0142 poleg\u0142ych przy ich grobach i odprawienie Mszy \u015bw. w ko\u015bciele zamiast w kaplicy cmentarnej. Po odprawieniu mod\u0142\u00f3w Wisia zosta\u0142a pochowana, a obok w grobie ci dwaj. Rodzice jej i siostra byli w\u00f3wczas w W-wie i nic o jej \u015bmierci nie wiedzieli. Narzeczony jej Gustaw Kurnatowski by\u0142 w partyzantce, on wykona\u0142 p\u00f3\u017aniej wyrok Kedywu na Cylce (Cylkem &#8211; popr. moja TM) gestapowcu z polsk. volksdeutsch\u00f3w, k\u0105pi\u0105cym si\u0119 w stawie na cegielni. Gdy strzela\u0142 by\u0142 w rudej peruce na g\u0142owie i po Cylki (Cylkego &#8211; popr. moja TM) \u015bmierci Niemcy wszystkich rudych w \u0141. aresztowali i sieli postrach za niego. Ale niestety Gustaw Kurnatowski aresztowany zosta\u0142 w Krzywdzie, zbity i wywieziemy z troskliwo\u015bci\u0105 na Zamek (Lubelski, uw. TM) gdzie 22.07.44 zastrzelony&#8221;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Tyle, prosz\u0119 Pa\u0144stwa, w przytoczonej w odno\u015bnym obszernym fragmencie relacji p. Miry Waszczuk\u00f3wny. Cz\u0119\u015b\u0107 dotycz\u0105c\u0105 ostatniego dnia okupacji niemieckiej w \u0141ukowie w lipcu 1944 roku zamie\u015bcimy w nast\u0119pnym numerze &#8220;Nowej Gazety \u0141ukowskiej&#8221; licz\u0105c, \u017ce i ona znajdzie ch\u0119tnych i \u017cyczliwych odbiorc\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>oprac. T. Milewski<br \/>\n\u0179r\u00f3d\u0142o: &#8220;Nowa Gazeta \u0141ukowska&#8221; Nr 6, 2012 r.<\/em><\/p>\n<hr>\n<h6>\u015apiesz\u0105c z wykorzystaniem&#8230;<\/h6>\n<p style=\"text-align: justify\">Rozeznawszy si\u0119 dok\u0142adniej w notatkach r\u0119kopis\u00f3w wspomnianej w poprzednim numerze NG\u0141 <strong>Marii Kazimiery Waszczuk\u00f3wny<\/strong> (Pani Miry) uznali\u015bmy, \u017ce warto zamie\u015bci\u0107 jeszcze 2 fragmenty zapisk\u00f3w, jeden opisuj\u0105cy ostatni dzie\u0144 okupacji niemieckiej w \u0141ukowie i drugi, traktuj\u0105cy og\u00f3lnie o tej okupacji, jako ciekawy przyczynek do wzbogacenia wiedzy o tym ponurym okresie. Pozostajemy przy tym przy dos\u0142ownym cytowaniu tekst\u00f3w, z zachowaniem oryginalno\u015bci stylu pisania autorki, ograniczaj\u0105c si\u0119 do minimalnych skr\u00f3t\u00f3w w\u0142asnych zaznaczanych kropkami w nawiasach oraz z naszymi wtr\u0119tami, r\u00f3wnie\u017c z zaznaczeniem w nawiasach. Prosimy zatem o wyrozumia\u0142o\u015b\u0107 i \u017cyczliwe przyst\u0105pienie do prezentowanej lektury. Przypominam jeszcze, \u017ce s\u0105 to bardzo osobiste relacje, czynione w jak najlepszej intencji. Oddajemy g\u0142os Autorce:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ostatnie wyczyny, poczynania i zarz\u0105dzenia Niemc\u00f3w. Partyzantka AK, z poci\u0105gu id\u0105cego na front wschodni w lipcu czy te\u017c w czerwcu, jeszcze na stacji \u0141uk\u00f3w odczepi\u0142a wagon z broni\u0105 i amunicj\u0105. Bro\u0144 umieszczono w stodo\u0142ach, a st\u0105d nocami ch\u0142opcy AK, na ramionach w plecakach przenosili do puszczy Jaty gdzie by\u0142o zgrupowanie AK.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">N. (Niemcy- TM) Gestapo w\u015bciekali si\u0119, szukaj\u0105c sprawc\u00f3w, siali terror, aresztowania w mie\u015bcie w\u015br\u00f3d ludno\u015bci okolicznej i na wsiach. Na ulicy Okrzei przy pomocy je\u0144c\u00f3w robili rewizje dom po domu. Najwi\u0119cej ucierpia\u0142a rodzina Kondrackich i Tubelewicz\u00f3w. Podobno gospodarz rolnik Bronis\u0142aw Kondracki (&#8230;) pocz\u0105tkowo by\u0142 przy rewizji (kt\u00f3r\u0105 kierowa\u0142 gestapowiec z volksdeutsch\u00f3w A\u0142eks Najman, pochodz\u0105cy z kol. \u0141azy czy Aleksandr\u00f3w), gdy zacz\u0119li rabowa\u0107 wszystko i rozbija\u0107, terroryzowa\u0107 i strzela\u0107 &#8211; piek\u0142o, niepostrze\u017cenie wsiad\u0142 na rower i ulotni\u0142 si\u0119 do Ostoi. Syn Kondrackich, partyzant, kt\u00f3ry odczepi\u0142 wagon z broni\u0105, spa\u0142 w stogu, gdy go zawiadomiono ucieka\u0142, ale by\u0142o ju\u017c za p\u00f3\u017ano, dom by\u0142 otoczony, gdy wybieg\u0142 zacz\u0119li strzela\u0107, pad\u0142 w pobli\u017cu w polu za domem w kartoflach w\u0142asnych. Ojca ju\u017c wtedy w domu nie by\u0142o, a matka nie wiedzia\u0142a, \u017ce syn ranny le\u017cy tu\u017c niedaleko par\u0119 godzin. Kaza\u0142 jej gestap. Najman zaprz\u0105c konia i pojecha\u0107, gdy zajecha\u0142a zobaczy\u0142a syna na polu. Kazali go wie\u017a\u0107 do Radzynia, ale przedtem wjecha\u0107 w podw\u00f3rze by wymusi\u0107 zeznania z rannego strasz\u0105c spaleniem domu, aresztowaniem rodziny. Ranny prosi\u0142 o wod\u0119, gest. Nejman nie pozwoli\u0142 da\u0107 wody, a\u017c wszystko powie, gdy milcza\u0142 bili i kazali wie\u017a\u0107 matce do Radzynia, gdzie dzia\u0142a\u0142 morderczy aparat Gestapo. Po biciu wi\u0119\u017ani\u00f3w sadzali ich do gor\u0105cego pieca gdzie ulegali \u015bmiertelnemu poparzeniu i inne wymy\u015blne m\u0119ki stosowali. By\u0142o du\u017co aresztowa\u0144 (&#8230;)<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W czerwcu czy lipcu Niemcy zarz\u0105dzili tajnie ewakuacj\u0119 na razie do Skierniewic (&#8230;) najpierw r\u00f3\u017cnych przemys\u0142\u00f3w i instytucji gospodarczych, potem urz\u0105dze\u0144 biur i w ostatnich dniach urz\u0119d\u00f3w i biur &#8211; tj. 22-23 VII 1944. Nawet przy tym zdarza\u0142y si\u0119 zabawne rzeczy np. Komunalna Kasa Oszcz\u0119dno\u015bci &#8211; dyr. Ryszard Li\u015bkiewicz zamiast maszyny do pisania kaza\u0142 zapakowa\u0107 kamienie do paki, a maszyn\u0119 na razie zakopano (&#8230;) Maszyna ta s\u0142u\u017cy\u0142a zaraz po wyzwoleniu w biurze Starostwa Powiatowego. (&#8230;) kazali ludno\u015bci kopa\u0107 okopy g\u0142\u0119b. wysoko\u015bci cz\u0142owieka 2 rz\u0119dy woko\u0142o miasta, w niekt\u00f3rych miejscach to i 3 rz\u0119dy. Zmuszali wszystkich do kopania. Niekt\u00f3re miejsca zaminowali. Widzia\u0142am takie okopy za ul. Cieszkowizna, za Glinkami. Na \u0141aweckiej m.in. kopali Bartoszewicz, Nowakowa. Ofiar Polak\u00f3w by\u0142o du\u017co przed i w czasie odwrotu Niemc\u00f3w. \u015aci\u015ble teraz po 24 latach trudno przytoczy\u0107, (a wi\u0119c Autorka pisa\u0142a to w 1968 r. &#8211; uw. TM). Ale w 1945 r. powsta\u0142 Komitet Badania Zbrodni niem. hit., w sk\u0142ad kt\u00f3rego wchodzi\u0142 \u015bp. Leon Klimecki, kt\u00f3ry to Komitet zbiera\u0142 dane co do ofiar miasta \u0141ukowa i powiatu (&#8230;)<\/p>\n<a rel=\"prettyPhoto\" href=\"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/spieszmy-sie-2.jpg\" title=\"\"><img class=\"framed aligncenter\" src=\"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/spieszmy-sie-2.jpg\" title=\"\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"344\" \/><\/a><p style=\"text-align: center\"><em>Ulica Ch\u0105ci\u0144skiego &#8211; zniszczona w lipcu 1944 r. Z prawej budynek Luck\u00f3w (powojnie by\u0142 tu sklep PSS Nr 1, aktualnie m.in. sklep jubilera), obecnie ul. Kard. Stefana Wyszy\u0144skiego.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Niemcy byli zakwaterowani w r\u00f3\u017cnych domach, a mieszka\u0144c\u00f3w wyrzucano z tych dom\u00f3w. Mnie np. nakazano opu\u015bci\u0107 mieszkanie na ul. Partyzant\u00f3w (\u00f3wcze\u015bnie ul. Staro\u015bci\u0144ska, obecnie w tym miejscu budynki Stra\u017cy Ogniowej &#8211; uw. TM) w ci\u0105gu trzech godzin w dniu 8 XII 1939 r. (&#8230;) w mr\u00f3z i zawiej\u0119 \u015bnie\u017cn\u0105, daj\u0105c mieszkanie po \u017bydach z wybitymi drzwiami i oknami, brudne. Kiedy byli\u015bmy w wielkim k\u0142opocie burmistrz Welter poszed\u0142 do Komendy wojsk. (&#8230;) \u017ceby przed\u0142u\u017cyli czas na zaj\u0119cie tego\u017c. R\u00f3wnocze\u015bnie przyszed\u0142 do nas Henio Trochimowski z ul. Glinki, kt\u00f3ry widz\u0105c k\u0142opot, powiedzia\u0142 \u017ceby p\u00f3j\u015b\u0107 do jego matki, gdy\u017c lokatorzy ich (&#8230;) wyjechali, a mieszkanie z ich meblami jest niezamieszkane. Posz\u0142am, p. Br. Trochimowska zgodzi\u0142a si\u0119 przyj\u0105\u0107 nas w kom\u00f3rce, ale \u017ceby ich lokator\u00f3w meble by\u0142y na miejscu. Nasze wi\u0119c meble z\u0142o\u017cone zosta\u0142y do stodo\u0142y i s\u0105siad\u00f3w (&#8230;)<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Poza tym co do rozmieszczenia Niemc\u00f3w zaczn\u0119 od stacji kolejowej. W\u0142adze kolejowe niemieckie i obsada jaka\u015b wojskowa na dworcu:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">a) posterunek Bahnschutzpolizei &#8211; co si\u0119 t\u0142umaczy policyjna ochrona stacji kolejowej &#8211; i ten posterunek mie\u015bci\u0142 si\u0119 w jednym budynku z fili\u0105 urz\u0119du pocztowego na dworcu. Ten szczeg\u00f3\u0142 co do poczty wa\u017cny, \u017ce s\u0105siadowa\u0142a poczta z policj\u0105, bo sta\u0142o si\u0119 to przyczyn\u0105 \u015bmierci partyzant\u00f3w w dniu 22.07.1943 r.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">b) jaki\u015b oddzia\u0142 wojsk niemieckich &#8211; jaka\u015b plac\u00f3wka zakwaterowana w domu pp. Gorczy\u0144skich w Alei Ko\u015bciuszki w pobli\u017cu dworca,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">c) w po\u0142owie Alei po prawej stronie posterunek \u017candarmerii,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">d) na rogu (&#8230;) ul. Pi\u0142sudskiego i Alei Ko\u015bciuszki w domu p. Nowackich mie\u015bci\u0142 si\u0119, tzw. &#8220;Soldatenheim&#8221; &#8211; Dom \u017bo\u0142nierza &#8211; takie co\u015b w rodzaju \u015bwietlicy, tam mogli Niemcy je\u015b\u0107 obiad, by\u0142o pianino, jaka\u015b piel\u0119gniarka (&#8230;) wojsk, niemiecka mundurowa, tam te\u017c czasem \u017candarmi dostarczali zarekwirowane ludno\u015bci paczki \u017cywno\u015bciowe po drogach i dworcach w poci\u0105gach, kt\u00f3re ludno\u015b\u0107 przewa\u017cnie wioz\u0142a do zag\u0142odzonej W-wy,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">e) w Prezydium PRN (dawne Starostwo) mieszka\u0142 landrat Fussel i mie\u015bci\u0142y si\u0119 urz\u0119dy powiatowe kierowane przez Niemc\u00f3w, a na ni\u017cszych stanowiskach byli i Polacy np. t\u0142umaczem by\u0142 p. Stan. Sirota,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">f) przy Magistracie by\u0142 areszt przej\u015bciowy zarz\u0105dzany przez policj\u0119 niemieck\u0105 i gestapo,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">g) na \u0141apiguzie by\u0142 oddzia\u0142 wojska,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">h) w obecnym liceum a dawnym gimnazjum stacjonowa\u0142 du\u017cy oddzia\u0142 \u017candarmerii, maj\u0105cy samochody bardzo ruchliwy,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">i) gdzie\u015b na ul. Listopadowej (&#8230;) by\u0142o jakie\u015b kwatermistrzostwo wojskowe,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">j) przej\u015bciowo w domu po wysiedleniu nas i obok z wi\u0119kszego domu po p. Szkutnikach kwaterowa\u0142o wojsko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Domy gdzie kwaterowa\u0142o wojsko lub \u017candarmeria by\u0142y ogrodzone drutami stawianymi w r\u00f3\u017cne koz\u0142y z drut\u00f3w. Jak si\u0119 ewakuowali Niemcy w mie\u015bcie nie by\u0142am, podobno cicho wyjechali w po\u0142udnie w niedziel\u0119 23 VII 1944 r. bo wiedzieli prawdopodobnie, \u017ce s\u0105 w okr\u0105\u017ceniu przez armi\u0119 sowieck\u0105. Podobno by\u0142 sygna\u0142em gong. Czym kto m\u00f3g\u0142 samochodami furmankami, np. burmistrz Kaz. Pietro\u0144 Ukrainiec zaufany niem. wyjecha\u0142 bryczk\u0105 konn\u0105. Niemcy ewakuowali si\u0119 w kierunku przez Siedlce na W-w\u0119 i Berlin.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Szos\u0105 od Radzynia ci\u0105gn\u0119\u0142y zm\u0119czone oddzia\u0142y wojska niemieckiego, byli przemoczeni i niewyspani, m\u00f3wili, \u017ce 3 dni nie spali, prosili o wod\u0119 ludzi i myli si\u0119. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce byli po ci\u0119\u017ckich prze\u017cyciach. G\u0142odni, zamy\u015bleni i nie butni jak zawsze poprzednio. Natomiast Gestapo, kt\u00f3re by\u0142o znienawidzone przez wojsko, planowa\u0142o wyr\u017cni\u0119cie ludno\u015bci \u0141ukowa za pomoc\u0105 maj\u0105cych nadej\u015b\u0107 oddzia\u0142\u00f3w gen. W\u0142asowa (Ka\u0142muki). Wyznaczony oficer Gestapo przyby\u0142 tajemnie na kwater\u0119 i oczekiwa\u0142. Gospodyni domu, w kt\u00f3rym zamieszka\u0142 (naucz. J. Witaszczykowa) zwierzy\u0142 si\u0119 i radzi\u0142 wyjecha\u0107 z miasta, ale \u017ce okr\u0105\u017cenie wojsk radzieckich zbli\u017ca\u0142o si\u0119 b\u0142yskawicznie sierpem, oddzia\u0142 w\u0142asowc\u00f3w nie przyby\u0142, w czym by\u0142o ocalenie miasta nie\u015bwiadomego swego niebezpiecze\u0144stwa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Na \u0141apiguzie ust\u0119puj\u0105ce wojsko koszary podpali\u0142o. Nazajutrz po wyzwoleniu w dn. 24 VII 1944 r. ludno\u015b\u0107 wywiesi\u0142a polskie flagi narodowe bia\u0142o-czerwone na ulicach i domach, a Niemcy tego\u017c dnia o godz. 7 rano rozpocz\u0119li silne bombardowanie miasta i w\u0142a\u015bnie najwi\u0119cej tam, gdzie by\u0142y flagi polskie Gdzie si\u0119 najwi\u0119cej Niemcy w \u0141ukowie opierali &#8211; nie wiem. Wiem tylko po wyj\u015bciu z kot\u0142a okr\u0105\u017cenia \u0142ukowskiego bronili si\u0119 d\u0142ugo co\u015b ok. 10 dni w Siedlcach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Artyleria sowiecka rozmieszczona w lasach \u0142ukowskich np. w lesie Zimna Woda jeszcze do niedawna by\u0142y \u015blady stanowisk sowieckiej artylerii &#8211; razi\u0142a Niemc\u00f3w w Siedlcach. A oni z g\u00f3ry nas n\u0119kali bombardowali, niszczyli prawie tydzie\u0144 po wyj\u015bciu. Miasto zosta\u0142o zbombardowane w 80-85%. Las przed Karwaczem, gdzie by\u0142y magazyny z broni\u0105 i amunicj\u0105 by\u0142 zaminowany i zosta\u0142y te magazyny wysadzone w powietrze, ogromne fontanny ognia sz\u0142y w g\u00f3r\u0119 &#8211; ofiar\u0105 wtedy pad\u0142a jaka\u015b kobieta, kt\u00f3ra wr\u00f3ci\u0142a do domu po chleb, gdy inni ludzie wcze\u015bniej uciekli, by\u0142a to kuzynka dra R. Wyszomirskiego, kt\u00f3ry mo\u017ce to potwierdzi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Przebiegu walki o przejazd siedlecki szczeg\u00f3\u0142owo nie znam, mieszka\u0142am w drugim ko\u0144cu miasta. Wiem, \u017ce by\u0142 unieruchomiony czo\u0142g radziecki i podobno za\u0142oga ranni i zabici. Czo\u0142g ten przyby\u0142 o godz. 20-ej 23 VII 1944 r. na rogatk\u0119. W parowozowni nie by\u0142o walki, o\u015bwiadczy\u0142 mi by\u0142y pracownik parowoz. zam. na \u0141apiguzie. To pewnie nieporozumienie, bo tu by\u0142o zabitych 3-ch \u017co\u0142nierzy pol. w 1939 r. z pu\u0142ku jad\u0105cego z Rzeszowa do W-wy na odsiecz stolicy. Nazwiska ich znam. Rodzina by\u0142a w 1967 r. na adwent.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Dok\u0142adna data 23 VII 1944 r. niedziela, godz. 16 na szosie radzy\u0144skiej, a godzina 20 tego\u017c dnia w mie\u015bcie na szosie siedleckiej, u zbiegu \u00f3wczes. ul. Pi\u0142sudskiego (obecnie \u015awierczewskiego), Alei Ko\u015bciuszki i siedleckiej szosy. Pogoda rano pada\u0142 rz\u0119sisty deszcz, wnet si\u0119 wypogodzi\u0142o ok. godz. 9.30 i by\u0142a pi\u0119kna pogoda. W \u015blad za czo\u0142gami wojsko radz. na koniach penetrowa\u0142o teren szukaj\u0105c wroga.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Wra\u017cenia w\u0142asne by\u0142y radosne uniesienia, kt\u00f3re by si\u0119 pot\u0119gowa\u0142y w manifestowaniu uczu\u0107 coraz wi\u0119cej, gdyby nie bombardowania miasta nazajutrz o godz. 7 rano i nast\u0119pnych nocy i dni. Trzeba by\u0142o \u017cycie w\u0142asne i innych ratowa\u0107, a nie by\u0142o i si\u0119 gdzie kry\u0107, wsz\u0119dzie samoloty dociera\u0142y i kr\u0105\u017cy\u0142y, nios\u0105c \u015bmier\u0107 i zniszczenie. Jak to poeta Hubert Rostworowski przed wojn\u0105 napisa\u0142: &#8220;na froncie czy w komorze jednako ci si\u0119 zje\u017cy w\u0142os&#8221;.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">I rado\u015b\u0107 nasza przesz\u0142a straszne do\u015bwiadczenia ofiar \u015bmiertelnych bezbronnej trwogi o najbli\u017cszych. Dopiero p\u00f3\u017aniej pod wiecz\u00f3r od strony tor\u00f3w kolejowych do Lublina, i drugich do Mi\u0119dzyrzeca podci\u0105gn\u0119\u0142y dzia\u0142a wojsk artyleryjskich radzieckich i grzmia\u0142y wiecz\u00f3r i w nocy do samolot\u00f3w &#8211; to by\u0142a pierwsza pomoc i obrona bezbronnego miasta.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Nadci\u0105gn\u0119\u0142y wprawdzie w nocy oddzia\u0142y AK z lasu pod dow\u00f3dztwem &#8220;Ostoi&#8221;, ale rano do porozumienia z w\u0142adzami wojskowymi radzieckimi nie dosz\u0142o, bo chcieli ich rozbroi\u0107 na polecenie w\u0142adz, a oni nie dali si\u0119 rozbroi\u0107, mo\u017ce przeszkodzi\u0142o temu porozumieniu bombardowanie niemieckie, kt\u00f3re w tym trakcie nast\u0105pi\u0142o. Opowiada\u0142 mi o tym partyzant, syn burmistrza z \u0141om\u017cy, kt\u00f3ry w tej grupie by\u0142. Grupowali si\u0119 ko\u0142o kina &#8220;Oaza&#8221; i odeszli z powrotem do lasu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Nazajutrz po ucieczce Niemc\u00f3w (poniewa\u017c planowali wyr\u017cn\u0105\u0107 ludno\u015b\u0107 miasta i nie uda\u0142o si\u0119 z powodu szybko\u015bci post\u0119puj\u0105cej ofensywy wojsk radzieckich) postanowili zniszczy\u0107 miasto przez bombardowanie. I w dniu 24 VII 1944 r. przys\u0142ali eskadry samolot\u00f3w, kt\u00f3re bombardowa\u0142y z ma\u0142ymi przerwami od rana tego dnia od godz. 7 do czwartku w dzie\u0144 i noc. Szczeg\u00f3lne nasilenie bombardowania mia\u0142o miejsce 24 VII dzie\u0144 i noc W nocy z samolot\u00f3w wyrzucili na spadochronach jakie\u015b ogromne lampy o jarz\u0105cym \u015bwietle, ca\u0142e miasto by\u0142o o\u015bwietlone jak w dzie\u0144 i samoloty jak szatany lataj\u0105ce z ko\u0144ca w koniec miasta zrzuca\u0142y sw\u00f3j \u015bmiertelny grzmi\u0105cy \u0142adunek bombowy. Ja w po\u0142udnie w czasie bombardowania wysz\u0142am z miasta z Matk\u0105 maj\u0105c ze sob\u0105 torb\u0119 sanitarn\u0105, szos\u0105 \u015bwidersk\u0105 i za ul. Domaszewsk\u0105 w polu skry\u0142y\u015bmy si\u0119 pod mendlami \u017cyta i tu ludzie przychodzili do mnie po pomoc sanitarn\u0105, opatrunki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">To niestety, koniec tekstu zachowanych zapisk\u00f3w Pani Miry, brak kartek. Tak wi\u0119c poznali\u015bmy z bezpo\u015bredniej relacji uczestniczki, co dane by\u0142o prze\u017cy\u0107 i odczu\u0107 w ci\u0119\u017ckich pami\u0119tnych dniach wojennej niedoli. Uszanujmy mo\u017ce pewne powt\u00f3rzenia zda\u0144 pami\u0119taj\u0105c, \u017ce pisane by\u0142y ju\u017c z perspektywy minionego czasu, kt\u00f3ry mimo woli musia\u0142 jako\u015b wywrze\u0107 sw\u00f3j wp\u0142yw na bieg my\u015bli pisz\u0105cej osoby. Sami zadbajmy, gdy mamy ochot\u0119 zapisywa\u0107 co\u015b swojego, o pe\u0142no\u015b\u0107 i zwi\u0119z\u0142o\u015b\u0107 tekstu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><em>oprac. T. Milewski<br \/>\n\u0179r\u00f3d\u0142o: &#8220;Nowa Gazeta \u0141ukowska&#8221; Nr 7, 2012 r.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8220;Spieszmy si\u0119 kocha\u0107 ludzi, tak szybko odchodz\u0105&#8230;&#8221; (&#8230;) &#8220;Nie b\u0105d\u017a pewny, \u017ce czas masz, bo pewno\u015b\u0107 niepewna&#8230;&#8221; (&#8230;) &#8220;&#8230;i \u015bmier\u0107 tak punktualna, \u017ce zawsze nie w por\u0119&#8230;&#8221; (&#8230;) Takie my\u015bli (z wierszy ks. Jana Twardowskiego) bardziej pasowa\u0142yby na okres listopada, kiedy w\u0142a\u015bnie wiele si\u0119 m\u00f3wi o przemijaniu, ale&#8230; Ot\u00f3\u017c pos\u0142uguj\u0119 si\u0119 tymi cytatami teraz, by wykaza\u0107, \u017ce zawsze jest czas, &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6756,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[30],"tags":[16,1523,42,383,1350,2230,94,248,1331,351,2237,1057,783,92,67,613,106,2236,909,2229,140,971,2234,2231,227,1535,392,1373,27,1526,2232,1105,2233,57,810,1769,1286,1332,2235,2238,1106,921,2239,184,1202,2240,1204,2096,1738,1637,273,259,827],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6657"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6657"}],"version-history":[{"count":16,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6657\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6873,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6657\/revisions\/6873"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/6756"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6657"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6657"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.lukow-historia.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6657"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}