Bolesław – żołnierz wyklęty

Kadr z filmu. Źródło ENEWS
Uczestnik ataku na PUBP w Łukowie 24 stycznia 1946 roku.

Opowieść o Bolesławie Mosingiewiczu

Urodził się w Przemyślu 15 listopada 1925 roku jako najmłodszy syn Aleksandra, urzędnika ubezpieczeniowego i jego żony Julii. Od 1926 roku cała rodzina mieszkała już we Lwowie i tam Bolesław ukończył szkołę podstawową, a następnie w 1941 roku cztery klasy gimnazjum (buchalteria) zakończone małą maturą. W latach 1941 – czerwiec 1944 pracował jako buchalter w majątku ziemskim Komarno woj. lwowskie. W końcu roku 1944 przyjechał do Łukowa, do swego brata Mariana Mosingiewicza (mego ojca), który był lekarzem kolejowym, mieszkał na ul. Konarskiego 5 (Ambulatorium Kolejowe), a wówczas zmobilizowany był już do 13 pułku V dywizji II Armii Wojska Polskiego. Bolesław swój przyjazd tak motywował w spisanym przez siebie życiorysie:

Sytuacja frontowa na wschodzie zmusza Niemców do wycofywania się. Likwidując majątki zmuszają personel biurowy tychże do wycofywania się wraz z nimi. Pragnąc uniknąć tej ewentualności wyjeżdżam do brata swego lekarza zamieszkałego w Łukowie.

Bolesław już we Lwowie prowadził działalność konspiracyjną w AK.

Po przyjeździe do Łukowa, 19 stycznia 1945 roku, złożył podanie o pracę do Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łukowie. Rozkazem z dnia 24 marca 1945 roku został przyjęty na buchaltera.

Moja mama, Natalia Mosingiewicz, u której na Konarskiego 5 mieszkał Bolesław opowiadała mi:

Bolek pracował w UB jako buchalter, był wtyczką WiN. Często ułatwiał rodzinom kontakt z więźniami, nosił potrzebne rzeczy, choćby ciepłą bieliznę. W tych kontaktach uczestniczyli też państwo Guzkowie (felczer Ambulatorium Kolejowego). 24 stycznia 1946 roku Bolesław brał udział w ataku oddziału WiN na ten urząd. Uwolniono więźniów, spalono archiwum, co miało wielkie znaczenie dla wielu ludzi związanych z konspiracją, czy będących pod obserwacją służby bezpieczeństwa. Zginęło 3 ubowców. Ich pogrzeb był w Łukowie manifestacją. Sprawcy ataku ukrywali się. Bolesław Mosingiewicz  ps. Czarny został rozpoznany w Zielone Świątki (9 czerwca 1946 r.) w miejscowości, której nazwy nie pamiętam, został postrzelony w nogi i zastrzelił się. Jego ciało przywiezione zostało do Łukowa, ale zniknęło w nocy, rozgłaszali, że zabrali je AK-owcy.

Tyle opowieść mojej mamy.

Mama była przesłuchiwana przez UB, pewnej nocy ktoś wypuścił ją radząc, by wyjechała z Łukowa i nigdzie się nie meldowała.

W aktach IPN zachowała się teczka Bolesława, w której znajduje się odwołanie go z pracy z dniem 24 stycznia 1946 “z powodu dezercji”. Jest też raport z 23/24 stycznia 1946 mówiący, że “Bolesław Mosingiewicz, buchalter PUBP w Łukowie dokonał na czele bandy napadu na PUBP w Łukowie i zbiegł wraz z nią w nieznanym kierunku”. Znajduje się też pismo z dnia 20 II 1946 roku, w którym wnioskowano o rozesłanie za nim listów gończych. W dokumencie znajduje się następujące zdanie: “W/wymieniony podczas napadu na PUBP w Łukowie 24 I 1946 był przywódcą tej bandy i zbiegł wraz z nią w nieznanym kierunku”.

Bolesław Mosingiewicz ps. Czarny zginął 9 czerwca 1946 roku w wieku lat 21. Osierocił rodziców i rodzeństwo. Podobno pięknie grał na skrzypcach i rysował. Nie ma grobu, nie wiadomo, jak i gdzie odbył się pochówek. Wszystko wskazuje na to, że pracując w PUBP w Łukowie wykonywał rozkaz, że był wtyczką WiN. Podzielił los wielu żołnierzy wyklętych i zapomnianych. Czuję się zobowiązana do upamiętnienia jego losu, a być może uda się ustalić nieznane szczegóły ostatniego roku jego życia.

Autor: Teresa Mosingiewicz


Wraz z Panią Teresą Mosingiewicz zwracamy się do Państwa z prośbą o nadsyłanie wszelkich informacji na temat Bolesława Mosingiewicza i jego losów, jak i incydentu który miał miejsce w nocy z dnia 23 na 24 stycznia 1946 roku.

Ze wspomnień W. Grochowskiego, członka sztabu V Rejonu AK Obwodu Łuków.

” W dniu 24 I 1946 r., nocą, oddziały partyzanckie z Obwodu Łukowskiego opanowały Łuków. Uwolniono 27 więźniów, opanowano budynek Urzędu Bezpieczeństwa. Zabity został szef Urzędu i dwóch funkcjonariuszy oraz jedna kobieta. Budynek spalono, lecz zabrano część akt. Z naszego rejonu także brali udział w tej akcji, a między innymi Aleksander Magnuszewski “Pędziwiatr”.

Opanowanie budynku Urzędu Bezp. ułatwił jeden z funkcjonariuszy U.B., który po wykonaniu tego zadania wstąpił do oddziału partyzantów. Część dokumantów U.B. dano do przechowania mnie. Przeglądałem je, lecz dotyczyły one innego terenu, nie naszego, ale i tak niektóre dokumenty były ciekawe a szczególnie donosy. Za jakiś czas dokumenty te zabrano.”

Powrót dp albumu

5 Comments

  1. PiotrPiotr05-29-2015

    Ciekawa, choć nieznana historia jednego człowieka.
    Dla przypomnienia – ataku na siedzibę PUB w Łukowie dokonał oddział WiN Obwodu Łuków pod dowództwem Stefana Lemieszka “Alfa”, komendanta Obwodu. Źródła potwierdzają, że w opanowaniu budynku pomógł jeden z funkcjonariuszy PUB. Podczas akcji zginął komendant PUB Hipolit Wojtas, 2 funkcjonariuszy oraz nieznana kobieta.
    Wśród wielu zachowanych pisemnych rozkazów “Alfa”, podpisującego się jako Prezes Spółdzielni “Zorza”, nie znaleziono żołnierza o ps. “Czarny”.

  2. PiotrPiotr11-23-2015

    Wśród zasobów IPN znajduje się jedyny dokument opisujący akcję rozbicia UB w Łukowie 24 stycznia 46′.
    Jest to meldunek “Murata”, później “Alfa”, podpisującego się Prezes Spółdzielni “Zorza”, do Komendy Inspektoratu WiN.

  3. […] Więcej o łukowskiej historii można przeczytać odwiedzając serwis Lukow-Historia.pl, przy okazji omawianej rocznicy w szczególności zachęcamy do przeczytania artykułu o bohaterze tego wydarzenia – Bolesławie Mosingiewiczu – tutaj. […]

  4. KonradKonrad06-01-2016

    W czasie akcji polegli po stronie UB: kierownik PUBP Hipolit Wojtas i 2 funkcjonariusze o nazwisku Wagner (bracia, imion nie udało mi się dotąd ustalić), ranni zostali m.in. wartownicy Kon i Kucharski (imion nie znam). Informacja z akt IPN.

    • BogumilaBogumila05-17-2017

      Chciałabym wiedzieć coś więcej na temat wartownika Kucharskiego jestem tym zainteresowana ponieważ jest to mój stryj i jego losy są nam nieznane proszę o kontakt.

Dodaj komentarz