Historia nieznana – zapomniane pomniki4 min.

Historia nieznana - zapomniane pomniki

Już dwukrotnie na łamach NGŁ można było przeczytać o cmentarzu wojennym/wojskowym przy ulicy Strzelniczej w Łukowie. Minęły już na szczęście te czasy, gdy ta nekropolia znana była tylko nielicznym, a młodzieży teren ulicy Strzelniczej kojarzył się jedynie z ogniskami organizowanymi u stóp kulochwytu łukowskiej strzelnicy.

Gwoli przypomnienia warto wspomnieć,że ten położony nieco na poboczu miasta, na północ od ulicy Łapiguz, cmentarz założony został przez Rosjan prawdopodobnie około 1890 roku, a rozbudowany przez Niemców w 1915 roku. Cmentarz obejmował pierwotnie powierzchnię 2,14 ha, a jego środkową część do lat siedemdziesiątych XX wieku zajmował piękny drewniany kościół – niestety całość świątyni w 1972 roku pochłonął pożar. Jednak cmentarz wojskowy na Łapiguzie jest wyjątkowy pod wieloma względami.

Pomnik tatarski

Nie jest tajemnicą, że ta wojskowa nekropolia kryje ciała żołnierzy rosyjskich, niemieckich, austriackich, polskich bohaterów wojny 1920 roku; obok siebie spoczywają katolicy, prawosławni, prawdopodobnie protestanci i na pewno wyznawcy islamu.

Już w latach 1879-1883 stacjonował w Łukowie I dagestański pułk jazdy nieregularnej, złożony z 3 szwadronów, jednak groby zmarłych w tym okresie żołnierzy muzułmanów tej formacji nie zachowały się. Dziś na cmentarzu można odczytać wśród wielu – niestety naruszonych zębem czasu – nagrobków 7 inskrypcji odnoszących się właśnie do żołnierzy “spod zielonego sztandaru proroka”. Już w czasie trwania działań wojennych podczas I wojny światowej Niemcy nakazali, aby na cmentarzu wydzielono kwaterę dla wyznawców Allaha. Spoczywało ich tu 24, w tym 12 znanych z imienia, nazwiska i macierzystej jednostki. Wśród ziemnych mogił niemieckie służby grobownictwa wojennego wzniosły bardzo wyjątkowy drewniany nagrobek w formie małego minaretu. Wyjątkowość tego pomnika polegała na tym, że na cmentarzach mahometańskich (tzw. mi żarach) nie występowały nagrobki drewniane – tak powszechne na cmentarzach chrześcijańskich. Łukowski postument mierzył około 3 metry wysokości mając u podstawy przekrój kwadratu przechodzący na ok. 2/5 wysokości w okrągłą kolumnę opasaną dekoracyjną spiralą; całość wieńczył charakterystyczny muzułmański hełm. Podstawę pomnika pokrywały drewniane płyty z wyrytym tekstem epitafijnym (nagrobkowym) w języku niemieckim: “Den Kampfem mahommetanischen Glaubens die Russlazarett Luk. – Lapigus ihren Wunden erlagen” (Walczącym wyznawcom wiary mahometańskiej, którzy w szpitalu wojskowym Łuków-Łapiguz zmarli z ran). Nad napisem umieszczono typowy dla muzułmanów półksiężyc z gwiazdą, na bokach zaś i od strony tylnej – nazwiska żołnierzy i numery grobów, w których spoczywali. Drewniany nagrobek doczekał roku 1964, gdy został przewrócony prawdopodobnie z zamiarem przeznaczenia na opał. Uratowany dzięki staraniom dyrekcji Muzeum Regionalnego w Łukowie został przeniesiony i odrestaurowany w Muzeum Wsi Lubelskiej, gdzie można oglądać go do dnia dzisiejszego.

Oto treści napisów umieszczone u podstawy pomnika (cyfry obok nazwisk określają prawdopodobnie numery grobów w rejestrze):

223 Achmedanow Rechmadian 162 Achal.-1 Rgt. 22 Nov. 1914 (22 X1 1914)
224 Kazylow Sadik 39 Marsz. 1 Rgt. 25 Jan.1915
248 Galamidina Wameszino 2. Rostow. – Rgt. 30 Okt. 1914 (nagrobek zachowany)
252 Chajnua Sacharatura 2. Grenad. Rgt. 9 Nov. 1914
253 Abdua Czadika
276 Fasuli Kaszmula Aleksandrop. I Rgt. 10 Okt. 1914
823 Aszaok Namiaranka 27 Juni 1915
und 12 Namenlose Krieger im den Graben 247 248 250 254 254 (sic!) 255 257 259 269 270 272 279 (i 12 nieznanych żołnierzy w grobach 247…)
256 Ziamsza Minagali 2 Pskow. Rgt. 15 Nov. 1914 (nagrobek zachowany)
258 Fakumin Lafola 26 Juni 1915 (nagrobekzachowany)
269 Charisow Kaschifula 330 Slotons.- R. 12 Sept. 1914 (nagrobek zachowany)
274 Imaidan Chajridjaniw 330 Slotons. – R. 1 Okt. 1914 (nagrobek zachowany)
275 Szejdula Chalikow Baszkadin. Rgt 1 Okt. 1914.

Dziś po upływie niemal całego stulecia od czasów Wielkiej Wojny niewielu mieszkańców Łukowa i okolic wie, że Ziemia Łukowska stała się miejscem wiecznego spoczynku dla żołnierzy wielu armii, w tym także dla wyznawców islamu. Szkoda tylko, że nie wszyscy potrafią zrozumieć, że każda śmierć jest tragedią, każdy grób jest święty, że nie jest “rzeczą ludzką” kradzież kwiatów, zniczy, niszczenie nagrobków i naprawdę nie jest najważniejsze czy jest to grób katolika, prawosławnego, czy
muzułmanina…

Jakże pasuje tutaj łaciński napis z jednego z nagrobków:

Sum quod eris quod est ante fu

“Jestem kim będziesz, kim jesteś byłem przedtem”

P.S.

Za pomoc dziękuję bardzo panom Tadeuszowi Milewskiemu i Tomaszowi Borkowskiemu.

Autor: Krzysztof Okliński
Źródło: “Nowa Gazeta Łukowska” 3/2004

Dodaj komentarz