Malują nie przerywając zabawy5 min.

Chemiczna Spółdzielnia Pracy im. 22 Lipca w Łukowie

Czasami zdarzało się, że nie wszystkie produkty Chemicznej Spółdzielni Pracy im. 22 Lipca w Łukowie, spełniały oczekiwania swoich odbiorców. Poniżej dwa artykuły które ukazały w gazecie “Życie i Nowoczesność”, czwartkowym dodatku do dziennika “Życie Warszawy” z 1974 r.

Malują nie przerywając zabawy

Ponieważ nie istnieje w naszym kraju jak do tej pory instytucja chroniąca konsumentów i ich prawa wobec producentów (taki Ralph Nader w polskim wydaniu) postanowiłem się zwrócić do Waszej Redakcji jako najaktywniej działającej na tym polu.

Sprawa wydawałaby się na pozór błaha, w istocie zaś świadczy o lekceważeniu klienta i chyba braku jakiejkolwiek kontroli jakości produkcji u producenta, którego pełna nazwa brzmi — Chemiczna Spółdzielnia Pracy im. 22 Lipca, Łuków, ul. Międzyrzecka 106. W dniu 16.07.1974 r. zakupiłem w częstochowskim domu handlowym “Centrum” zabawkę pn. samochód z polietylenu z wiaderkiem i łopatką wyprodukowaną przez tę właśnie spółdzielnię. Nie podejrzewając niczego złego dałem ją do zabawy swej półtorarocznej córeczce. Po kilku minutach stwierdziłem ze zdumieniem, że rączki dziecka i biały sweterek są całe w czerwonych plamach. Jak się okazało ta plastykowa zabawka była pokryta jakąś pseudoozdobną czerwonozłotawą farbką, która przy dotknięciu pozostawała na rękach i odzieży dziecka. Chustkę, którą starałem się zetrzeć farbkę wysyłam jako dowód na ręce prezesa spółdzielni. Nie chciałbym być drobiazgowy, ale faktem jest, iż został zniszczony sweterek dziecka wartości 200 złotych.

Piszę do Was, ponieważ widzę tu głębszy problem. Wielokrotnie klient staje bezradny w obliczu podobnych wypadków; reklamacja w sklepie nie rozwiązuje problemu, interwencja u samego producenta na ogół mija bez echa. Konieczne więc wydaje się powołanie instytucji, która skutecznie chroniłaby klienta przed brakiem odpowiedzialności ze strony producentów, która przeprowadzałaby badania testowe nowości produkcyjnych pojawiających się na rynku i wykluczała wszelkie podobne do tej zabawki buble. Reprezentowałaby ona interesy konsumentów i w niej mieliby oni swego obrońcę. Rezultaty testów i badań tejże instytucji mogłyby być opublikowane w specjalnie wydawanym periodyku, który powinien bezkompromisowo “antyreklamować” wszelkie niewydarzone produkty. Instytucja taka mogłaby się stać czynnikiem skutecznie oddziaływającym na wyraźne podniesienie jakości produktów trafiających do indywidualnych nabywców.

ADAM M. CZEKAJEWSKI
Częstochowa

Źródło: “Życie i Nowoczesność” NR 220, 1 SIERPNIA 1974 R.

Życzenia Rumssa

Niedawno opublikowaliśmy list czytelnika, który kupił dziecku zabawkę. Zabawka, zamiast bawić, skutecznie pobrudziła dziecko wraz z ubrankiem.

Oto odpowiedź Chemicznej Spółdzielni Pracy im. 22 Lipca w Łukowie.

W odpowiedzi na pismo Obywatela z dnia 20.VIII.74 r. uprzejmie wyjaśniamy, że przyczyną wady było użycie w produkcji tworzywa, o którym nie możemy nic bliżej powiedzieć. Mianowicie producent surowca w całej dostarczonej nam partii atestowego tworzywa nadesłał pewną ilość wadliwego tworzywa, które niczym nie różniło się od surowca dobrej jakości. W przetwórstwie również nie było widać żadnych różnic i co najważniejsze osad znajdujący się na powierzchni, powodujący brudzenia, nie występował bezpośrednio w produkcji lecz po pewnym czasie. Dlatego też nie mogliśmy w porę zaniechać tej produkcji. Na szczęście wyprodukowane części zabawki były do czasu skompletowania przechowywane w magazynie i wówczas stwierdziliśmy występowanie brudzącego osadu. Wszystkie znajdujące się w magazynie części zostały zniszczone. Nie mieliśmy rozeznania czy wadliwe wyroby znalazły się na rynku, gdyż nie było reklamacji od przedsiębiorstw handlowych, a ponieważ reklamacja Obywatela jest pierwszą mamy więc nadzieję, że tych zabawek jest mało w sprzedaży.

Rozumiemy oburzenie Obywatela, bo i my również jesteśmy oburzeni na wytwórcę tworzywa lecz Obywatel jest w lepszej sytuacji mogąc skutecznie interweniować, my natomiast nie możemy, bo wada surowca nie mogła być udowodniona przed użyciem a po zużyciu nie mamy szans udokumentowania, że z tego surowca produkowaliśmy.

Niezależnie od winy, jako producent zabawki bardzo przepraszamy za jej niewłaściwą jakość. W ramach rekompensaty przesyłamy dobrą zabawkę. Natomiast za zniszczony sweterek uregulujemy należność. W tym celu bardzo prosimy o przesłanie do nas sweterka i zaraz po otrzymaniu go przekażemy należność.

Z-ca Prezesa
d.s. adm. handlowych
HENRYK WÓJCIK

Panie Zastępco Prezesa. Czy pan czytał to, co Pan podpisał? Przecież to jest zupełnie bez sensu. Kto panu podsunął ten list? Z niego wynika, że pracownicy waszej spółdzielni nawet nie wiedzą, z czego produkują. Więc z czego w końcu była ta zabawka? Czytałem kiedyś o tworzywach, które eksplodują, trują, powodują choroby. Nie słyszał Pan czasem o takich?

Niech Pan łaskawie spyta autora listu, co oznaczają zwroty “pewna ilość wadliwego tworzywa”, “nie mieliśmy rozeznania czy wadliwe wyroby znalazły się na rynku”, “mamy nadzieję, że tych zabawek jest mało w sprzedaży”. Ma Pan rację, obywatel jest w lepszej sytuacji, bo nie musi kupować waszych produktów. Co do skuteczności interwencji, to chyba wspólnie jesteśmy zakochani w Ionesco? Dziwi mnie tylko brak podkładek. Gdzie są więc pańscy magazynierzy, księgowi, zaopatrzeniowcy? Każdy z nich ma przecież księgi dochodów, rozchodów, wychodów itp. przyjął — wydał — rozdał. A jak nie ma to powinien mieć. Koniecznie!

Jeszcze jedno pytanie: kto ukrywa się pod pseudonimem “producent tworzywa”? Czemu nie chce go pan ujawnić? Może panu groził?

Jedynie ostatni fragment listu tchnie optymizmem. Tak powinny się kończyć odpowiedzi na reklamacje. Klient kupił bubel — firma zwraca pieniądze. Jeżeli jednak okaże się że tych zabawek jest 985 736, to co będzie z bilansem?

Na razie przesyłamy załodze waszej i anonima serdeczne życzenia dalszej twórczości na nowatorskim polu wytwórstwa nieznanych atestowanych tworzyw. No i szczęścia, dużo szczęścia.

JAKUB D. RUMSS

Źródło: “Życie i Nowoczesność” NR 227, 19 WRZEŚNIA 1974 R.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.